środa, 25 maja 2016

Sam piszesz swoje informacje prasowe?

Twoja firma odniosła ogromny sukces i chcesz o tym powiedzieć światu. Jak to zrobisz?

Podstawowym narzędziem komunikacji z mediami jest informacja prasowa.

Dobrze napisana informacja zawiera najważniejsze fakty (kto, co, gdzie, kiedy i jak), fascynujące przykłady, intrygujące cytaty i aktualne dane o firmie.

Pisanie informacji prasowych jest delikatnym procesem. Informacja nie może być przegadana, ale nie może być też zbyt krótka. Chodzi o to, żeby zainteresować reportera, ale nie powiedzieć wszystkiego - trzeba zachęcić go do kontaktu.

Niestety, zbyt często firmy uważają, że każdy potrafi napisać informację prasową, a dziennikarze będą się bili o prawo publikacji. Źle napisane informacje trafiają do kosza – marnując tym samym okazję do pozytywnego zaistnienia w mediach.

Każda firma – duża, średnia i mała – powinna dobrze się zastanowić kto powinien pisać jej informacje prasowe.

Oto cztery propozycje:

1. Wykorzystaj pracowników swojego działu PR.

Specjaliści public relations potrafią sprawnie zebrać najważniejsze informacje i napisać perfekcyjną informację prasową. Powiedz co chcesz osiągnąć i pozwól im działać.

2. Zatrudnij agencję lub eksperta PR.

Wielu właścicieli firm, szczególnie tych mniejszych, uważa, że nie stać ich na usługi PR. Jeśli to ma być koszt, to być może nie stać, ale popatrzymy na to jak na inwestycję, która ma zwiększyć zyski firmy.

Współpraca z agencją lub ekspertem PR gwarantuje, że informacja prasowa będzie nie tylko fachowo napisana, ale także trafi do właściwych odbiorców.

3. Poproś zaprzyjaźnionego dziennikarza.

Dziennikarze wiedzą wszystko o pisaniu informacji. Wiedzą jakie tematy interesują czytelników i o co pytać. Potrafią ocenić atrakcyjność tematu i napisać informację, która będzie zauważona w mediach.

4. Poszukaj pracownika, który dobrze pisze.

Jeśli nie masz innego wyjścia, rozejrzyj się wśród swoich pracowników. Kto pisze najlepiej?

Sprawdź przed wysyłką czy nie ma literówek i błędów gramatycznych. Informacja z błędem ortograficznym nie tylko trafi do kosza, ale także ośmieszy firmę.

Konkluzja

Jeśli chcesz sam napisać swoją informację prasową, przeczytaj artykuły poradnicze na ten temat w Internecie. Ale pomyśl też o kontakcie z doświadczonym specjalistą PR, który nie tylko doradzi jak napisać informację, ale także powie komu i kiedy ją wysyłać oraz jakie przygotować dodatkowe materiały.

PS. Zobacz też "Jak pisać informacje prasowe".

piątek, 20 maja 2016

Jestem na Twitterze. I co z tego mam?

Często słyszę pytanie z tytułu. W odpowiedzi zadaję inne: "Czego oczekujesz od użytkowników Twittera?"

Odpowiedź jest zwykle jasna i rzeczowa: "Oczekuję pomocy, praktycznych porad i pożytecznych kontaktów."

No to już wiesz – o to właśnie chodzi w serwisach społecznościowych.

Jeśli wiesz czego potrzebują znajomi i dajesz im to regularnie, to znak, że rozumiesz strategię komunikacji w tych mediach. Krótko mówiąc, oferuj coś wartościowego i nie oczekuj niczego w zamian (na razie).

Doradzaj, mądrze komentuj i pomagaj w kontaktach. Pomysł, żeby zatrzymać całą wiedzę dla siebie do chwili kiedy ktoś zechce za nią zapłacić nie sprawdza się – w mediach społecznościowych najpierw trzeba dać, żeby coś otrzymać.

Oto co jeszcze możesz zyskać dzięki Twitterowi:

1. Poznać najnowsze branżowe trendy.

2. Dowiedzieć się o wydarzeniach branżowych w Twojej okolicy.

3. Poznać problemy i potrzeby potencjalnych klientów.

4. Dowiedzieć się co mówi i planuje konkurencja konkurencja.

5. Zebrać pomysły do artykułów na blogu lub firmowego raportu.

6. Dowiedzieć się o czym rozmawiają potencjalni klienci.

7. Kontaktować się z konsumentami, którzy narzekają na produkty i/lub usługi konkurencji.

8. Rozmawiać z dziennikarzami i liderami opinii.

9. Znaleźć pracę lub pracownika.

10. Zapobiegać kryzysom i zarządzać reputacją online.

Pomagaj, komentuj, wymieniaj kontakty – tego się trzymaj na Twitterze. Będziesz miał z tego więcej niż myślisz.

poniedziałek, 16 maja 2016

Jesteś obrzydliwym nudziarzem?

W świecie prezentacji i wystąpień publicznych znam tylko kilka osób, które otwarcie przyznają, że są okropnymi nudziarzami. Tacy po prostu się urodzili.

Niestety jest dużo więcej sympatycznych, inteligentnych i kompetentnych ludzi, którzy nieświadomie zamieniają się w obrzydliwych nudziarzy kiedy przychodzi im zrobić prezentację.

Każdy ma znakomite usprawiedliwienie. Na przykład:

1. "Jestem poważnym człowiekiem i nie będę opowiadał bajek o straszydłach i potworach."

2. "Trudno, ale muszę przekazać dużo technicznych szczegółów."

3. "Prawnik powiedział, że mogę mówić tylko o faktach."

4. "Szef kazał mi trzymać się scenariusza wystąpienia."

5. "Będę mówił do bardzo wymagających słuchaczy, którzy chcą poznać wszystkie liczby."

6. "Dlaczego mam mówić z głowy skoro wszystko jest napisane na slajdach?"

7. "Nie mam talentu do opowiadania historii."

Co łączy te wymówki? Publiczność nie chce o nich słyszeć.

Wielu prelegentów poświęca mnóstwo godzin na przygotowanie slajdów i wybór krawata. Ale nawet rewelacyjny kontakt wzrokowy z publicznością, kolorowe slajdy i elegancki garnitur nie uratują nudnej prezentacji.

O sukcesie (lub porażce) wystąpienia decyduje mnóstwo składników. Jednym z najbardziej istotnych jest to czy prelegent potrafi ciekawie mówić. Jeśli jest okropnym nudziarzem, nikt nie zapamięta jego słów.

Publiczność daruje prelegentowi drobne przejęzyczenia lub pomylenie slajdu, ale nie wybaczy nudzenia na śmierć.

Nie musisz być idealnym prelegentem – masz prawo do błędów. Ale na liście tych błędów nie może być obrzydliwego nudziarstwa.

poniedziałek, 9 maja 2016

Potęga trójki

Wielcy oratorzy doceniali potęgę rytmu... doceniali potęgę rytmu... potęgę rytmu.

Jest wiele teorii dlaczego trójdzielna kompozycja tak silnie działa na człowieka.

1. Pitagoras uważał liczbę trzy za doskonałą, wyrażającą "początek, środek i koniec."

2. "Uczę tylko trzech rzeczy: łagodności, wstrzemięźliwości i skromności. To trzy największe skarby", mówił Laozi.

3. Triumwirat we wczesnym cesarstwie rzymskim opierał się na pojęciu, że trzy głowy są lepsze od jednej.

Nie ma się z czego śmiać... "Cała prawda przechodzi przez trzy fazy – najpierw jest wyśmiana, potem ostro się ją zwalcza i na koniec jest przyjęta jako coś oczywistego," pisał Artur Schopenhauer.

Id, ego i superego Freuda.

Trzej królowie, trzy gracje, trzej muszkieterowie, trzy czarownice z Makbeta, trzy jedności z dramaturgii klasycystycznej, trzy Małgorzaty, trzy siostry, trzy złe K.

O sile trzykrotnego powtórzenia można przekonać się na kazaniach w kościele. Większość religii oparta jest na trylogii, trójcy lub triadzie. Adwokaci na lekcjach retoryki uczą się sztuki przekonywania sędziów. "Trzy razy powtórz to, co najważniejsze. Powiedz trzy razy – słowo po słowie – trzy razy."

80% tego, co powiesz w wystąpieniu publicznym lub prezentacji będzie zapomniane w ciągu 24 godzin. Jeśli chcesz, żeby słuchacze zapamiętali więcej, powtórz trzykrotnie trzy najważniejsze wiadomości.

Potęgę trójki można także wykorzystać w strategii autopromocji.

Oto trzy wskazówki:

1. Zastanów się jaki chcesz osiągnąć cel. Na przykład, jeśli jako profesjonalny mówca pragniesz zwiększyć liczbę wystąpień publicznych, pomyśl jaki wizerunek pomoże osiągnąć zaplanowany rezultat.

2. Ułóż trzy prawdziwe wiadomości o swoich umiejętnościach, które pomogą osiągnąć sukces. Na przykład:

1. Lubię zachęcać ludzi do korzystania z PR, szczególnie tych, którzy są temu przeciwni.

2. Dysponuję wiedzą i materiałami do prezentacji, warsztatów i seminariów o PR.

3. Potrafię wykazać związek pomiędzy korzystaniem z PR, a zwiększeniem sprzedaży i – co ważne – robię to z poczuciem humoru :-)

3. Wybierz trzy formy kontaktu z mediami i następnie wykorzystaj je trzykrotnie w okresie trzech miesięcy. Na przykład:

1. Newsletter,

2. Informacja prasowa,

3. Bezpłatne seminarium o PR.

Jakie rezultaty chcesz osiągnąć do końca roku? Jaki wizerunek jest Ci potrzebny, aby to zrealizować? Jak udowodnisz, że naprawdę jesteś osobą, którą opisujesz w swoich materiałach promocyjnych?

Konkluzja

Potrzeba trochę czasu zanim potęga trójki pokaże co potrafi. Na pierwsze rezultaty przyjdzie poczekać minimum trzy miesiące. A jeżeli się nie uda? Próbuj jeszcze raz. Wszak do trzech razy sztuka...

piątek, 6 maja 2016

Dobry cytat w dobrym wywiadzie dla mediów

W kontaktach z mediami informacyjnymi – szczególnie z telewizją – trudno przecenić umiejętność zwięzłej wypowiedzi i siłę dobrego cytatu. Jedno oryginalne zdanie to często wszystko co usłyszą widzowie z całego wywiadu.

Krótkie zdanie, które wybierze reporter jest jak jedno zdjęcie z filmu mające streścić całą historię. Nie da się zmieścić w jednym zdaniu wszystkiego, co chcesz powiedzieć. Trzeba wybierać.

Wywiady dla mediów są trudne. Zmuszają do precyzji. Mogą denerwować. Ale ten kto opanuje sztukę zwięzłego mówienia i budowania mocnych cytatów wygrywa z tymi, którzy posługują się rozwlekłymi ogólnikami.

Cytat może zbudować silny przekaz albo go zniszczyć. Dużo zależy od tego jak się przygotujesz do wywiadu.

Po pierwsze, musisz wiedzieć co chcesz powiedzieć. Co dokładnie chcesz przekazać w wywiadzie? Jak to powiesz krótko i przekonująco? Masz nie więcej niż 10 sekund.

Jedno lub dwa zdania na cały przekaz? Tak. To można zrobić, ale trzeba trochę popracować.

Wyrzuć zbędne słowa, na przykład przymiotniki i przysłówki. Zostaw rzeczowniki i czasowniki. Długie słowa zastąp krótszymi synonimami. Nie komplikuj przekazu. Skup się na istocie sprawy.

Krótkie wypowiedzi do kamery lub mikrofonu nie przekraczają 10 sekund, ale nie ma tu sztywnych reguł. Czas zależy od tematu i wartości tego, co powiesz.

Cytaty, które można przeczytać w gazecie, zobaczyć w telewizji lub usłyszeć w radio najczęściej pojawiają się w ostatnich minutach wywiadu. Dlaczego? Bo reporter w końcu usłyszał coś na co czekał od początku wywiadu.

Dobry cytat wynika z tego, co powiedziałeś wcześniej, ale musi stanowić zamkniętą całość – logicznie i gramatycznie. Czytelnik słuchacz lub widz nie wie o co zapytał reporter – zna tylko Twoją odpowiedź.

Unikaj zbędnych wyrażeń, na przykład "Jak już mówiłem." Czytelnik lub widz poznaje tylko fragment całego wywiadu – nie wie co mówiłeś wcześniej.

Przygotuj główne punkty wypowiedzi, ale nie ucz się swoich odpowiedzi na pamięć. Ludzie nie chcą sztywnych rzeczników prasowych cedzących wyuczone formułki. To, co mówisz musi brzmieć przekonująco i szczerze. Pokaż, że wierzysz w to, co mówisz!

Mów krótko, rzeczowo i barwnie – tego m.in. uczymy na naszych szkoleniach medialnych. Jeśli będziesz sobą, właściwe słowa i najlepsze cytaty same przyjdą do głowy.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *