czwartek, 19 stycznia 2017

Dlaczego tyle pieniędzy na szkolenia medialne idzie w błoto

Dużo pieniędzy na szkolenia medialne idzie w błoto. Dlaczego są marnowane?

Najwięcej błędów popełnia się przed szkoleniem, na przykład cele szkolenia nie są powiązane z potrzebami firmy, szkolenie jest za krótkie lub wybiera się trenera, który – chcąc być najważniejszą osobą na szkoleniu – opowiada, opowiada i opowiada...

To, co się mówi na nudnym szkoleniu wchodzi jednym uchem i wychodzi drugim. Nic dziwnego, że po takim szkoleniu pracownicy nie zmieniają swojego zachowania i nastawienia a firma nic z tego nie ma.

Oto 13 powodów dlaczego szkolenia medialne zbyt często nie przynoszą zadowalających efektów:

1. Szkolenie za pół darmo

Kto lubi klientów, którzy polują na niskie ceny? Jakość i marka muszą kosztować. Najdroższe szkolenie medialne nie musi być najlepsze, ale najtańsze na pewno nie będzie najlepsze.

2. Duża grupa

Nie można skutecznie przeszkolić 20 osób w osiem godzin (z przerwami na kawę i obiad). Trudno znaleźć czas na swobodną dyskusję i wystarczającą liczbę ćwiczeń z kamerą. Optymalna grupa na szkoleniu medialnym liczy od 6 do 8 osób.

3. Przypadkowi ludzie

Zdarza się, że na szkolenie trafiają osoby przypadkowe. Było wolne miejsce, miały czas i nikt nie pytał czy ich to interesuje. Szkolenie nie może być wydatkiem – ma być inwestycją, która przyniesie zyski. Nie może być na nim przypadkowych ludzi, których nikt nie pytał czego chcą się nauczyć.

4. Mała aktywność grupy

W każdej grupie są osoby, które wolą mówić i takie, które wolą słuchać. Zadaniem trenera jest zachęcanie do dzielenia się opiniami przez wszystkich uczestników.

5. Skomplikowane materiały szkoleniowe

Skomplikowane materiały szkoleniowe zniechęcają do ćwiczeń i utrwalania nowej wiedzy i umiejętności. Nowe ćwiczenia powinny być przetestowane w mniejszych zespołach przed wprowadzeniem ich na stałe do większych grup.

6. Dominujący trener

Trener powinien być widoczny, ale nie może mówić za dużo. Powinien moderować dyskusję, ale nie może jej kontrolować. Im więcej zaangażowanej dyskusji na szkoleniu, tym więcej energii i bodźców do zmiany opinii, nastawienia i zachowania.

7. Długie wykłady

Lubiłeś długie wykłady na studiach? Podobnie jest z uczestnikami szkolenia. Długie wykłady i prezentacje osłabiają tempo szkolenia medialnego i zniechęcają do słuchania.

8. Nieważne informacje

Wszystkie informacje i przykłady muszą odnosić się bezpośrednio do tego, czym uczestnicy szkolenia zajmują się w pracy na co dzień. Ludzie chcą wiedzy i pomysłów, które mogą od razu sprawdzić w praktyce.

9. Źle przygotowana sala

Szkolenie medialne musi odbyć się w warunkach zapewniających uczestnikom odpowiedni komfort. Klimatyzowana sala odpowiednia do wielkości grupy z profesjonalnym wyposażeniem (laptop, projektor, ekran, głośniki, flipchart z papierem). W przerwach napoje i przekąski.

10. Jednorazowe szkolenie

Nauka polega na powtarzaniu. To samo dotyczy szkoleń medialnych. Po każdym szkoleniu powinien być warsztat służący utrwaleniu nowej wiedzy i umiejętności (nie później niż 6 tygodni). Krótkie szkolenie z przypadkowym programem daje krótkie i przypadkowe efekty.

11. Stary program

Dziecko może oglądać jedną bajkę 50 razy bez chwili nudy. Ale dorosły nie chce robić tego samego ćwiczenia dwa razy. Na każdym szkoleniu muszą być nowi trenerzy z nowymi materiałami stosujący inne metody nauczania.

12. Ignorowanie nowych metod uczenia

Większość ludzi na szkoleniach medialnych to ludzie młodzi. Chcą uczyć się inaczej niż ich rodzice. Lubią łączyć naukę z zabawą. Szkolenie, na którym nie mogą się pośmiać, jest dla nich nudne, banalne i senne.

13. Brak wykorzystania nowej wiedzy i umiejętności

Szkolenie medialne nie kończy się po rozdaniu dyplomów. Po przyswojeniu nowej wiedzy i opanowaniu nowych umiejętności czas na drugi i ważniejszy etap. Chodzi o wykorzystanie tego w pracy i co jeszcze ważniejsze o utrwalenie nowych zachowań i nawyków.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym dopasowanym do Twoich potrzeb i stylu uczenia się, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 27 grudnia 2016

Pozytywne myślenie w wywiadzie dla mediów

Nasze życie zależy w dużej mierze nie tylko od tego, co robimy, ale także od tego, co mówimy. A to, co mówimy zależy do tego, co myślimy.

Sukces lub porażka w wywiadzie dla mediów zależy głównie od słów, a te zależą od myśli.

Jeśli myślisz, że powiesz coś głupiego, prawdopodobnie powiesz coś głupiego. Jeśli chcesz powiedzieć coś pozytywnego, prawdopodobnie tak właśnie zrobisz. A przynajmniej dajesz sobie taką szansę :-)

Odpowiadając na pytanie reportera mów własnymi słowami. Nie powtarzaj jego negatywnych opinii, tez lub ocen – nawet tych najbardziej kuszących.

1. Uważaj na negatywne pytania.

Reporterzy czasem prowokują używając barwnych metafor lub intrygujących porównań – najczęściej na koniec pytania. Liczą, że rozmówca połknie haczyk i powtórzy ich słowa w odpowiedzi. Na przykład "trywialny", "zaniedbany", "barbarzyński", "fatalny". "Ależ wcale nie fatalny!" Teraz wystarczy, że reporter zapyta: "Dlaczego nie fatalny?" I już robi się gorąco.

2. Nie powtarzaj negatywnego stwierdzenia.

Negatywne stwierdzenie jest pułapką. Nie pozwól reporterowi drążyć tematu w narzuconym przez niego kontekście. Nie powtarzaj konfrontacyjnych, obraźliwych lub aroganckich wyrażeń.

3. Negatywne słowa mogą Ci zaszkodzić.

Reporter może wykorzystać tylko to, co powiesz. Powtarzanie negatywnych wyrażeń utrwala negatywny przekaz i pokazuje Ciebie jako człowieka kłótliwego, nieokrzesanego i agresywnego. Tak się nie buduje pozytywnego wizerunku.

4. Zamieniaj negatywy na pozytywy.

Jeżeli reporter użyje negatywnego wyrażenia, zamień go na takie, które bardziej pasuje do pozytywnego przekazu. Na przykład kiedy reporter mówi o "problemie" powiedz o wyzwaniu lub trudnej sytuacji. Kiedy mówi o "kardynalnym błędzie", mów o wartościowej lekcji.

5. Sparafrazuj pytanie reportera.

Inną metodą radzenia sobie z negatywnymi stwierdzeniami jest sparafrazowanie pytania reportera. Na przykład "Nie użyłbym takich słów, ale skoro pan o to pyta..." Teraz odnosisz się do treści pytania bez powtarzania jego słów.

Konkluzja

Unikaj powtarzania negatywnych słów, wyrażeń i ocen reportera. Mów swoimi słowami i skupiaj się na pozytywnym przesłaniu.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 14 grudnia 2016

Siedzenie w worku, klepanie kapci i pani kanapka

Wiesz, że "siedzenie w worku" to bycie w pracy, "klepanie kapci" to wpisywanie zabezpieczenia "captcha" na stronie WWW, a "pan/pani kanapka" to osoba, która przynosi do biura kanapki na sprzedaż?

Wszystkie te wyrażenia są przykładami zawodowego żargonu – ułatwiają komunikację w pracy, ale zwykle utrudniają ją poza pracą.

W codziennej komunikacji pojawia się coraz więcej żargonu, szczególnie dotyczy to najnowszej technologii i Internetu.

Każda branża (czasem także firma) ma swój specyficzny język. Ludzie używają żargonu w pracy, bo zależy im na szybkości, precyzji i konkrecie. Żargon działa, bo wszyscy go znają. Ale przecież nie wszyscy pracują w Twojej firmie lub branży.

Ludzie używają żargonu z kilku powodów:

1. Nie potrafią wytłumaczyć czegoś prostszymi słowami.

2. Chcą popisać się elokwencją lub znajomością fachowego słownictwa.

3. Obawiają się, że użycie prostego języka obniży ich zawodowy autorytet.

Zanim użyjesz w wywiadzie dla mediów żargonu oceń ogólną wiedzę słuchaczy i znajomość tematu, na który będziesz mówić. Widzowie i słuchacze są w różnym wieku, mają różne wykształcenie i doświadczenie.

Jeśli pracujesz w branży, w której często używa się żargonu (na przykład informatyka, finanse lub współpraca z instytucjami Unii Europejskiej) i masz prezentację dla ludzi spoza swojej branży, pomyśl o prostszych alternatywach dla najtrudniejszych wyrażeń żargonowych.

Oto możliwe skutki nieuzasadnionego użycia żargonu:

1. Ludzie przestaną Cię słuchać.

2. Ludzie uznają, że to, co mówisz jest nieważne (nie dla nich).

3. Ludzie pomyślą, że chcesz się przed nimi popisać.

Jeśli chcesz sprawdzić czy nie nadużywasz w mediach lub prezentacjach zawodowego żargonu, zadaj sobie kilka pytań:

1. Czy dzięki żargonowi najlepiej przedstawisz najważniejsze punkty swojego wystąpienia?

2. Do kogo masz mówić? Czy publiczność zrozumie wszystkie żargonowe wyrażenia? Jeśli nie, czy wyjaśnienie żargonowych wyrażeń rozwiąże problem? Jeśli tak, czy potrafisz prosto wyjaśnić znaczenie tych wyrażeń?

Jeśli nie wiesz czy nadużywasz żargonu, zrób dwie rzeczy:

1. Włącz dyktafon kiedy prowadzisz zebranie lub rozmawiasz przez telefon. Posłuchaj tego nagrania. Czy są słowa, których NIE ma w Słowniku Języka Polskiego? Jeśli tak, prawdopodobnie używasz branżowej nowomowy.

2. Przejrzyj swoją najnowszą służbową korespondencję (e-maile, notatki, raporty, itp.). Wynotuj wszystkie żargonowe wyrażenia. Ile rzeczowników powstało od czasowników? Możesz zastąpić je prostszymi słowami?

Konkluzja

Używanie zawodowego żargonu w wywiadach dla mediów lub prezentacjach przynosi zwykle więcej szkody niż pożytku – zniechęca do uważnego słuchania, zmniejsza skuteczność komunikacji i psuje relacje.

PS. Resetujesz się w weekend? (Odpoczywasz w sobotę i niedzielę?)

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *