sobota, 11 marca 2017

Czy relacje z mediami są wymierającym gatunkiem?

W Pressence Public Relations klienci często pytają o sens tworzenia i rozwijania relacji z mediami.

Czy warto jeszcze współpracować z tradycyjnymi mediami? Kto dziś czeka cierpliwie na artykuł w gazecie skoro wszystko jest dostępne od razu w Internecie? Czy mając do dyspozycji media społecznościowe dające możliwość bezpośredniej komunikacji z konsumentami warto zawracać sobie głowę pisaniem informacji prasowych?

Tak i nie.

Media cyfrowe i serwisy społecznościowe stworzyły nowe kanały komunikacji, ale nie zamknęły starych. Zmiana polega na tym, że media tradycyjne (telewizja, radio i prasa) są obecnie jednym z wielu rodzajów mediów dającym dostęp do wybranych grup widzów, słuchaczy i czytelników.

Ludzie coraz częściej dowiadują się o ważnym wydarzeniu z mediów społecznościowych, ale kiedy chcą poznać więcej szczegółów sięgają do wiarygodnych serwisów online prowadzonych przez znane media tradycyjne.

To prawda, że na rynku jest mniej gazet niż 5 lat temu, ale te, które się utrzymały mają swoich lojalnych czytelników. Wszystkie mocno inwestują w multimedia i komunikację online. Dlatego do listy tradycyjnych kontaktów medialnych trzeba dodać blogerów, którzy wpływają na decyzje zakupowe.

Firmy same tworzą i publikują coraz więcej własnych treści na blogach i profilach w mediach społecznościowych. Blogerzy często komentują tematy z mediów tradycyjnych. Wywiad w telewizji lub gazecie jest dobrą okazją do opisania tego na swoim blogu lub profilu w mediach społecznościowych.

Oto 4 powody dlaczego dobre relacje z mediami nadal się ważne w PR:

1. Im lepiej znasz reportera lub blogera, tym więcej wiesz co go interesuje i czego potrzebuje.

2. Jest większe prawdopodobieństwo, że reporter przeczyta informację prasową od kogoś kogo zna niż od obcej osoby.

3. Dobre relacje pomagają w sytuacji kryzysowej kiedy liczy się wzajemne zaufanie – reportera do rozmówcy i rozmówcy do reportera.

4. Nigdy nie wiadomo co dodatkowo możesz zyskać dzięki tym relacjom. Propozycję sponsorowania ciekawego wydarzenia? Zaproszenie na prestiżową imprezę? Kontakt z innym reporterem?

Konkluzja

Media tradycyjne i społecznościowe wzajemnie się uzupełniają. Te pierwsze dają informacjom wiarygodność, te drugie są platformą do swobodnej wymiany komentarzy.

Dobre relacje z mediami są korzystne dla obydwu stron. Zyskują klienci agencji PR, którzy rozmawiają z dziennikarzami i blogerami autentycznie zainteresowanymi tym, co robią. Zyskują też ci drudzy dzięki rozmowom z ekspertami dobrze przygotowanymi do wywiadu.

Jeśli chcesz poprawić swoje relacje z mediami lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

niedziela, 26 lutego 2017

Jak reporterzy korzystają z mediów społecznościowych

Pracowałem w mediach 14 lat. Zaczynałem w 1986 jako reporter w TVP Katowice, kończyłem w 2000 jako wydawca pasma dziennego w Radio-Opole.

Media bardzo się zmieniły od tamtego czasu. Jedna z większych zmian dotyczy sposobu komunikacji reporterów z czytelnikami, widzami słuchaczami, głównie za sprawą mediów społecznościowych.

Reporterzy prasowi, radiowi i telewizyjni szukają dzisiaj w mediach społecznościowych najnowszych informacji i ciekawych tematów. Jako regularny użytkownik nowych mediów widzę o czym rozmawiają na swoich profilach w mediach społecznościowych, na przykład na Twitterze i Facebooku. Dyskusje najczęściej dotyczą aktualnych tematów politycznych i społecznych.

Reporterzy są ciekawi komentarzy dotyczących negatywnych doświadczeń z działań rządu lub błędów firmowych działów obsługi klienta. Widziałem na przykład takie pytania: "Co sądzicie o nowym projekcie sieci szpitali?", "Byłeś kiedyś źle obsłużony w restauracji", "Boisz się chodzić z dziećmi na mecze polskiej ligi piłkarskiej", itp.

Reporterzy szukają kontaktu z ludźmi zdenerwowanymi i rozczarowanymi – chętnymi do rozmowy. Nie krytykuję tego. Chcę tylko zwrócić uwagę na potrzebę monitorowania przez firmy i instytucje tego, co się mówi o nich w mediach społecznościowych.

Media systematycznie obserwują to, co publikują na swoich profilach inne organizacje oraz konkurencyjne gazety, stacje radiowe i telewizyjne. Na przykład związek zawodowy może opublikować na swojej stronie na Facebooku komentarz dotyczący sporu z rządem. Reporter może napisać artykuł opierając się wyłącznie na tym źródle. Może też poprosić o dodatkowe informacje lub wypowiedź. Dlatego swoim klientom zawsze mówię na szkoleniach medialnych, żeby przed publikacją kontrowersyjnego tekstu online przygotowali się do rozmowy z mediami.

Reporterzy chętnie (w ramach autopromocji) publikują na profilach online informacje zachęcające do odwiedzenia strony WWW swojej redakcji (krótka zapowiedź plus link). Często informacja o ważnym zdarzeniu pierwsza pojawia się teraz w mediach społecznościowych – tak buduje się przewagę konkurencyjną i reputację najlepiej poinformowanego medium.

Konkluzja

Zainteresowanie mediami tradycyjnymi (szczególnie prasą drukowaną) systematycznie spada. Młodzi ludzie szukają najnowszych informacji w mediach społecznościowych.

Reporterzy dzieląc się informacjami i komentarzami na swoich profilach online, na przykład na Twitterze, budują aktywną społeczność, z którą mogą podyskutować w czasie rzeczywistym i zdobyć nowe fakty bez wychodzenia z redakcji. 20 lat temu było to niemożliwe.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

sobota, 18 lutego 2017

Gdzie mam patrzeć: na reportera czy na kamerę?

Gdzie mam patrzeć w wywiadzie: na reportera czy na kamerę?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań na naszych szkoleniach medialnych.

Odpowiedź jest prosta: kiedy mówisz lub słuchasz pytania patrz na reportera. Kiedy patrzysz w kierunku kamery wygląda to tak jakbyś patrzył na kogoś kto ogląda wywiad w domu. To niezbyt miłe uczucie i lepiej tego unikać.

Reporter pełni rolę neutralnego pośrednika między Tobą a widzami. Patrząc na niego pokazujesz pewność siebie i opanowanie. Kiedy odwracasz wzrok robisz wrażenie zagubionego i zdenerwowanego.

Nie ma nic złego jeśli odwrócisz wzrok na sekundę lub dwie. Ważne, żeby spoglądać wtedy na bok lub do góry a nie w dół. Opuszczona głowa kojarzy się z niepewnością lub przyznaniem do winy.

Może się zdarzyć, że reporter stanie za kamerą, żeby zmienić kąt ujęcia. Wtedy też patrz na niego tak jakby kamery w ogóle nie było.

Obecnie coraz częściej redakcje wysyłają na nagranie tylko operatora bez reportera. Operator poprosi Cię także, żebyś mówił trochę obok niego (czyli symulował, że mówisz do reportera, którego nie ma). To może być trudne dla kogoś kto rzadko występuje w mediach i warto przećwiczyć taką sytuację na szkoleniu medialnym.

Czasem wywiad na żywo ze studia w innym mieście poprowadzi prezenter programu. Wtedy na pewno będziesz poproszony o patrzenie do kamery, czyli praktycznie na prezentera w studio. Widzowie rozumieją tę sytuację i nie pomyślą, że ignorujesz reportera obok, bo wiedzą, że go tam nie ma.

Konkluzja

Im więcej patrzysz na reportera w wywiadzie na żywo, tym bardziej jesteś wiarygodny i przekonujący dla widzów.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *