poniedziałek, 19 czerwca 2017

Jak nie dać się reporterowi postawić pod ścianą

Reporter chce kontrolować przebieg wywiadu. To naturalne, bo to jego wywiad i jego pytania.

Kontrolę ułatwiają mu pytania z tezą (chce, żebyś ją potwierdził lub zaprzeczył), namawianie do spekulacji (a gdyby...?) lub przerywanie odpowiedzi, na przykład kiedy mówisz coś, co mu nie pasuje do planu rozmowy.

Kiedy reporter nie może czegoś powiedzieć wprost tak formułuje pytanie, żebyś to powiedział za niego i (często) szybko tego pożałował.

Jedną z metod radzenia sobie w takich sytuacjach jaką ćwiczymy na naszych szkoleniach medialnych jest wykorzystanie kluczowego słowa z pytania reportera, aby skierować rozmowę na inny tor.

Oto kilka przykładów jak to robić:

1. Pytanie: "Czy to nie jest nieuczciwe wprowadzać przepis, który podniesie koszty działalności małych firm?"

Odpowiedź: "Nieuczciwe byłoby obciążanie podatników kosztami działalności niewielkiej liczby firm, których dotyczy ten przepis."

2. Pytanie: "Poprzednie przepisy, które miały zmniejszyć liczbę składowisk odpadów przemysłowych okazały się nieskuteczne. Dlaczego ta poprawka w ustawie ma rozwiązać ten problem?"

Odpowiedź: "Nieskuteczna jest tylko bezczynność. Ta poprawka zobowiązuje solidarnie wszystkie firmy do ograniczenia liczby składowisk odpadów przemysłowych. To zwiększy jej skuteczność."

3. Pytanie: "Wyniki sondaży poparcia pokazują, że opozycja rośnie w siłę."

Odpowiedź: "Wyniki sondaży zależą od tego kto je zamawia. Nie znam sondażu, który mówi prawdę o poparciu Polaków dla opozycji."

Konkluzja

Dobrze się przygotuj do następnego wywiadu. Kiedy reporter zada niewygodne pytanie (a na pewno je zada) nie daj się postawić pod ścianą. Wykorzystaj fragment jego pytania (słowo lub wyrażenie) do pokazania sprawy w innym kontekście i skierowania rozmowy w inny (bardziej bezpieczny) tor.

Jeśli myślisz o szkoleniu medialnym lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

piątek, 19 maja 2017

Mapa programu poprawy komunikacji z mediami

Programy wielu szkoleń medialnych składają się wyłącznie z ćwiczeń przed kamerą. Czasem znajdzie się jeszcze miejsce na opracowanie kluczowych komunikatów. Obydwa składniki są ważne, ale w takim podejściu do szkoleń medialnych brakuje myślenia strategicznego.

Jednodniowe szkolenie medialne nie wystarczy. Po szkoleniu trzeba jeszcze doskonalić nowe umiejętności.

Dlaczego w większości firm brakuje szkoleń medialnych rozumianych jako długofalowe programy poprawy komunikacji i relacji z mediami? Powodów jest kilka:

1. Dział PR nie potrafi pokazać korzyści ze szkolenia dla firmy.

W budżecie każdej firmy jest ograniczony budżet na szkolenia. Jeśli dział PR nie potrafi pokazać korzyści ze szkoleń medialnych, pieniądze idą na inne cele. Jak to zmienić? Trzeba udowodnić, że reputacja w mediach jest ważna. Można na przykład pokazać jak mądra polityka medialna w jednej firmie pomaga jej realizować cele biznesowe (lub brak takiej polityki szkodzi innej). Dużo może też pomóc zewnętrzny trener medialny.

2. Uczestnicy szkolenia twierdzą, że nie mają więcej czasu na szkolenie.

Po szkoleniu medialnym jego uczestnicy uważają, że "to już wszystko". Bardzo się mylą. Po szkoleniu jest pora na systematyczne powtarzanie wiedzy i doskonalenie nowych umiejętności. Warto to robić w każdej wolnej chwili, na przykład przed prezentacją, wystąpieniem na zebraniu z pracownikami lub spotkaniem z klientem. Na pewno przed każdym wywiadem dla mediów należy zerknąć do podręcznika ze szkolenia. Nasi klienci mogą też korzystać po szkoleniu z bezpłatnych konsultacji.

3. Pracownicy firmowego działu szkoleń nie mają doświadczenia w prowadzeniu wewnętrznych szkoleń medialnych.

Ktoś z zarządu firmy zarządził przeprowadzenie szkolenia medialnego po słabym występie rzecznika prasowego w telewizji. Szkolenie mają zrobić w "wolnym czasie" pracownicy działu PR. Nikomu nie zależy na efektach. Ma się odbyć i tyle. W takim przypadku zdecydowanie należy poszukać zewnętrznego trenera medialnego.

4. Trener medialny nie jest zainteresowany dłuższą współpracą.

Niektórzy trenerzy medialni robią tylko jednodniowe szkolenia. Znam wysokiej klasy specjalistę, który mówi tak: "Jestem dla was jeden dzień, pytajcie o wszystko, bo jutro nie będę już miał czasu." Ja mam inne podejście. Każdy uczy się trochę inaczej i w innym tempie. Trzeba to uszanować. Wolę wolniej i ze zrozumieniem niż szybko i dla wszystkich tak samo.

Konkluzja

Szkolenie medialne traktowane jest w wielu firmach jak każde inne szkolenie – jeden dzień i koniec. Walczę z tym od lat z różnym powodzeniem.

W większości firm brakuje strategicznego programu szkoleniowego poprawiającego relacje z mediami opartego na systematycznym podnoszeniu kompetencji pracowników. Bez takiej mapy rozwoju trudno o lepsze zyski z pieniędzy zainwestowanych w szkolenia.

Dlaczego firmy uważają, że na jednym szkoleniu medialnym można nauczyć się wszystkiego? Napisz o tym w komentarzu.

poniedziałek, 15 maja 2017

Wideo tu, wideo tam, wideo wszędzie

Zauważyłeś ten trend?

Od Facebooka przez Instagrama i Snapchata do Periscope. Od zdjęć i tekstu przez zdjęcia do samego wideo.

Wideo jest coraz chętniej używane w komunikacji online. Niektórzy użytkownicy (wśród nich być może także Twoi klienci) wolą obejrzeć półminutowe wideo o tym, co robi Twoja firma niż szukać tych informacji na stronie WWW. Nie utrudniaj tych poszukiwań. Pokaż im wideo.

Opowiedz na wideo o swojej firmie lub wybierz kilka ciekawych tematów o swojej branży.

Oto 3 rzeczy, które warto wiedzieć o przyszłości wideo online:

1. Jednym z dowodów, że wideo zdominuje komunikację online jest to, że największe serwisy społecznościowe zachęcają do udostępniania treści w formacie wideo. Na przykład Instagram znany głównie jako platforma do publikacji zdjęć wydłużył rok temu maksymalny czas trwania wideo z 15 sekund do 1 minuty. Po wprowadzeniu tej zmiany czas oglądania treści w tym serwisie zwiększył się w pół roku o 40%.

2. Duże serwisy zainwestowały ogromne pieniądze w transmisje wideo na żywo. Relacje w czasie rzeczywistym na Facebooku mogą liczyć na 10 razy więcej komentarzy od gotowych nagrań. Stałe innowacje technologiczne zachęcają do używania urządzeń mobilnych. Użytkownicy Facebooka oglądają codziennie 100 milionów godzin wideo tylko na urządzeniach mobilnych.

3. Nowe technologie ułatwiają tworzenie oryginalnych nagrań wideo. Kamery 360 stopni umożliwiające robienie sferycznego wideo (4K) są kosztowne (profesjonalne urządzenie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych), ale na przykład dużo tańsze drony pozwalają tworzyć urzekające ujęcia. Oryginalne wideo zrobione z użyciem drona może mieć na YouTube miliony wyświetleń.

Konkluzja

Czy wideo jest przyszłością Internetu? Wszystko na to wskazuje. Marki, które zignorują ten trend w komunikacji online przestaną się liczyć w PR.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *