sobota, 12 sierpnia 2017

Piękny krawat, czyli dlaczego politycy nie odpowiadają na pytania dziennikarzy

Politycy nie odpowiadają na pytania dziennikarzy. Prawda czy fałsz?

Kiedy na szkoleniu medialnym słyszę: "Nie chcę zachowywać się jak polityk, który ucieka od odpowiedzi na pytanie." pytam uczestnika szkolenia: "Przestał pan oszukiwać urząd skarbowy? Tak czy nie?"

Politycy nie odpowiadają na pytania tendencyjne. Niechętnie odnoszą się do pytań retorycznych. Nie lubią pytań hipotetycznych.

Pytania zamknięte, w których są tylko dwie opcje (tak lub nie?) rzadko służą wyjaśnieniu czegokolwiek. Są tak postawione, że każda odpowiedź jest albo nieszczera albo szkodliwa.

Podobnie jest z pytaniami hipotetycznymi. Na przykład: "Czy podniesiecie stopy procentowe jeśli wzrośnie inflacja?" lub "Czy podniesiecie podatki jeśli wzrosną wydatki w sektorze publicznym?" Każda konkretna odpowiedź na takie pytania od razu trafi na pierwsze strony gazet.

Można oczywiście tak zbudować pytanie, żeby polityk musiał odpowiedzieć. Na przykład w debacie prezydenckiej można zapytać kandydata na prezydenta: "Co zmieni się w Polsce jeśli pan/pani zostanie prezydentem?" Nie ma polityka, który nie odpowie na takie pytanie.

Dziennikarze pytają i domagają się odpowiedzi. Taką mają pracę. Ale nie na każde pytanie można odpowiedzieć.

Wyobraź sobie, że dziennikarz pyta policjanta prowadzącego śledztwo w sprawie morderstwa o najnowsze ustalenia. Policjant mówi: "Obserwujemy od kilku dni podejrzanego w tej sprawie. Nazywa się Jan Kowalski. Mieszka na ulicy Pierwszej z Brzegu. Pojedziemy do niego jutro rano po szóstej, żeby go aresztować." Jak widać, nie tylko politycy nie odpowiadają na wszystkie pytania.

Jeśli jeszcze Cię nie przekonałem, spróbuj konkretnie i szczerze odpowiedzieć teściowej, od której dostałeś na urodziny okropny krawat: "Piękny prezent dostałeś ode mnie, prawda?"

poniedziałek, 31 lipca 2017

Nie jesteś zadowolony z efektów swojej aktywności na Facebooku i Twitterze?

Im więcej polubień, komentarzy i udostępnień, tym więcej osób przeczyta Twoje wpisy.

Jeżeli nie jesteś zadowolony z efektów swojej aktywności na Facebooku i Twitterze, warto zastanowić się co zmienić.

Oto 5 pytań, które podpowiedzą co poprawić:

1. Czy korzystasz z narzędzi do analizy komunikacji online na Facebooku i Twitterze?

W komunikacji w mediach społecznościowych ważna jest regularność i konsekwencja. Ale skuteczność komunikacji poprawisz jeżeli będziesz publikował wtedy kiedy osoby obserwujące Twoje profile są online. Na przykład Tweriod pokaże kiedy Twoi znajomi są aktywni na Twitterze. Zwracaj też uwagę na to jakiego rodzaju materiały wywołują największy rezonans.

2. Czy to, co piszesz jest ciekawe?

Nie przesadzaj z autopromocją. Nikt nie chce czytać tylko o produktach i usługach. Ludzi interesują także opowieści i anegdoty niekoniecznie bezpośrednio związane z tym, czym się zajmujesz w pracy. Pamiętaj o zadawaniu pytań. Zachęcaj ludzi do dzielenia się swoimi doświadczeniami i opiniami. Odpowiadaj na pytania. Nie bój się żartować. :-)

3. Czy Twoje wpisy są atrakcyjne wizualnie?

Na tym blogu nie znajdziesz wpisu bez zdjęcia. Każdy tekst ze zdjęciem, ilustracją lub wideo ma statystycznie większą popularność od zwykłego tekstu. Korzystaj często ze zdjęć wysokiej jakości i nagrań wideo.

4. Czy to, co piszesz ma wartość praktyczną?

Ludzie korzystają z mediów społecznościowych, żeby się czegoś dowiedzieć i/lub czegoś nauczyć. Czy to, co piszesz jest ważne i pomaga czytelnikom rozwiązywać ich problemy? Czego mogą się nauczyć? Czy dzięki temu będą bogatsi, zdrowsi, szczęśliwsi?

5. Czy to, co publikujesz zachęca do działania?

Czy Twoje wpisy są zabawne i angażujące? Organizuj od czasu do czasu quizy, ankiety lub konkursy. Każdy konkurs z atrakcyjnymi nagrodami zwiększa zainteresowanie stroną na Facebooku. Podobnie jest z ankietą z prowokacyjnym pytaniem na Twitterze.

Konkluzja

Na firmowych profilach na Facebooku i Twitterze nie pisz tylko o swoich produktach i/lub usługach. Bądź pomocny, konstruktywny i dowcipny. Publikuj wtedy kiedy ludzie, którzy obserwują Twoje profile są przy komputerach. Wkrótce zobaczysz zwiększenie liczby fanów, polubień, komentarzy i udostępnień.

Jeśli potrzebujesz pomocy w prowadzeniu swoich profili w mediach społecznościowych, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 18 lipca 2017

Czego się boisz najbardziej w wywiadzie dla mediów?

Na szkoleniu medialnym trener zadaje agresywne pytania, manipuluje i krzyczy. Po kwadransie większość uczestników szkolenia chce uciekać. Nie mogą, bo drzwi zamknięte na klucz.

Naprawdę myślisz, że tak wygląda szkolenie medialne?

Straszenie rozmówców to absurd. Nie robią tego dziennikarze. Nie robią tego trenerzy medialni.

Czasem jednak klienci proszą, żeby zacząć szkolenie od najtrudniejszych tematów. Chcą zobaczyć jak się poczują i zachowają przed kamerą w sytuacji konfrontacji. Nie boją się krzyku, ale tonu, energii i siły pozornie niewinnych pytań.

Oto trzy rzeczy, które pomagają opanować strach:

1. Przygotuj plan rozmowy.

Zadaj sobie dwa pytania: Co chcę powiedzieć czytelnikom, słuchaczom lub widzom? Czy to, co powiem na pewno ich zainteresuje?

Nikogo nie zainteresuje Twój produkt lub usługa jeżeli nie skojarzy tego ze swoją potrzebą lub pragnieniem.

2. Opowiedz ciekawą historię.

Kiedy przygotowując niedawno do wywiadu właściciela ekskluzywnej restauracji zapytałem jak się zachował w trudnej sytuacji usłyszałem: "Złamał pan kiedyś korek w butelce wina za 9,000 złotych? Bo ja tak." I opowiedział jak wybrnął z tego kłopotu zadziwiając pomysłowością gości przy stole.

Każda ciekawa historia zaczyna się od nagłówka, który zachęca do poznania szczegółów. To, co jest potem powinno być równie zajmujące.

3. Nie przesadzaj z autopromocją.

W wywiadzie dla mediów chodzi o przekazywanie ciekawych i aktualnych informacji i robienie tego w naturalny sposób. W każdej odpowiedzi powinien znaleźć się co najmniej jeden kluczowy komunikat. Ale trzeba to robić z wyczuciem i nie powtarzać tej samej informacji słowo w słowo.

Miesiąc temu brałem udział w radiowej debacie w towarzystwie ekspertów PR. Jeden z gości w każdej wypowiedzi podkreślał swoje osiągnięcia i sukcesy. Jego komentarze były ciekawe i na temat, ale było w nich za dużo ewidentnej autopromocji.

Konkluzja

Sami jesteśmy największymi krytykami naszych wywiadów w mediach. Nie ma jednak żadnego powodu by zakładać najgorszy scenariusz. Zawsze coś uda się lepiej, coś gorzej. Dzięki szkoleniu medialnemu możesz unikać największych błędów i poprawiać każde kolejne wystąpienie.

Dobre przygotowanie z wykorzystaniem kamery dodaje pewności siebie a odrobina stresu zwiększa koncentrację i precyzję wypowiedzi. Nie ma się czego bać.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego lub masz pytanie o komunikacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *